sobota, 11 maja 2013

Changing Box: photos

Dzisiaj w końcu mogę chwilę posiedzieć na komputerze, bo idę dopiero na 16.00. Wczoraj z Dawidem skonczylismy równo, troszkę przed 20.00 i poszliśmy do McDonald's chwilkę posiedzieć, bo miałam straszną ochotę na McFlurry ;-) Myślałam, że dzisiaj sobie troszkę pośpię, ale Dawid szedł na 8.00 a jak wyszedł to jeszcze z pół godzinki poleżałam i poszłam pod prysznic ;p Dzisiaj się z nim niestety mijam, bo gdy on kończy to ja zaczynam i wracam dopiero po 23.00 - chyba, że zamkniemy wcześniej, w co wątpię bo jest sobota - uratować mnie może tylko brzydka pogoda ;d
Wczoraj i przedwczoraj pracowałam w changing box'ie - do moich obowiązków należy rozmienianie pieniędzy ludziom, dzielenie pieniążków i wkładanie ich do miseczek tak, by np w jednej miseczce był jeden funt w 2 pensówkach, albo 5 funtów w 10 pensówkach - w tym pomaga mi cudowna maszyna ;d Ludzie podchodzą również, by poinformować mnie, że jakaś maszyna nie działa, wtedy muszę zawołać kogoś i po sprawie ;p pytają mi się też co mogą zrobić z ticketami, albo gdzie jest łazienka. Jeśli nie jest busy, to rozdzielam też tickety na 20 albo 30 które później są wrzucane do maszyn i można je wygrać ;-) to chyba wszystko. Zdecydowanie wolę pracować tutaj, bo mogę siedzieć! ;p ale nie ma z kim pogadać.. 



;-)

środa, 8 maja 2013

Prize Shop: photos

Hej, dzisiaj pracowałam 12 godzin, ale o dziwo zleciało mi to całkiem szybko, byłam dziś po raz pierwszy sama, bez żadnej pomocy na swoim stanowisku ;-) Jutro pracuję w changing box'ie z którego też postaram się pstryknąć jakieś fotki, bo dzisiaj robiłam je po kryjomu... po pierwsze w Palace of Fun nie można robić zdjęć, po drugie nie możemy używać telefonów - trzeba się chować ;p Dzisiaj dzień był spokojny, od rana troszkę padało. Coś czuję, że jutro zwolnią mnie szybciej do domu.. ;-) Dzisiaj bez zbędnego gadania - wstawiam zdjęcia.

[żeby lepiej widzieć, polecam każde zdjęcie otworzyć w oryginalnym rozmiarze]

Oto co można wygrać:







Widok z mojej perspektywy ;p



Lista z nagrodami:


A tak wygląda nasza rota na przyszły tydzień ;-) licząc jak widać od soboty do piątku

Ok a teraz uciekam oglądać top model ;-)

niedziela, 5 maja 2013

First days of my job in Brighton

Dzisiaj był mój trzeci dzień pracy na Brighton Pier. Pierwszego dnia, gdy poszłam z Dawidem, mieliśmy zapoznanie. Opowiadali nam o bezpieczeństwie, o umowie, wypłacie, urlopach, rozwiązaliśmy krótki test, a następnie oprowadzono nas po molo opowiadając historię. Oprócz mnie i Dawida było parę innych osób zaczynających tu pracę, między innymi kilku Polaków, Francuzów, jeden Anglik, Hiszpan i Brazylijczyk. Następnie mieliśmy okazję iść na karuzelę ;p Dawid poszedł na Bustera, a po wszystkim chodził przerażony cały dzień ;p Po tym, Dawid z kilkoma innymi osobami poszli podpisywać umowę o pracę, a mnie zabrali na jakiś kurs o użyciu drabiny -.- później krótki pisemny teścik i moja supervisor zaprowadziła mnie po ciuchy i poszłyśmy na stanowisko, gdzie była jedna z dziewczyn która właśnie pracowała - Eszter (Węgierka) i pokazywała mi co i jak. Praca nie jest trudna na dłuższą metę. Stoję w Palace of Fun, czyli miejscu gdzie jest  peeełno maszyn do grania gdzie wygrywa się tickety, które później wymienia się na nagrody - które ja wydaję. Nagród jest sporo, największą trudność na początku sprawia to, że nie wiem która nazwa jest odpowiednikiem danej nagrody, a co później? trudno jest ją znaleźć w takiej ilości nagród dookoła. Dzisiaj, po trzecim dniu w 90% ogarniam co jest co i co gdzie leży. Najgorzej jest po prostu z ludźmi, niektórzy są straszni, wybrzydzają, wszystko chcą dotknąć, zastanawiają się 15 minut, wybiorą coś a później chcą wymieniać - a nie można, więc się kłócą. A póki co mój 'prawdziwy' angielski, NIE szkolny, nie jest na tyle dobry by prowadzić tego typu konwersacje. Pierwszego dnia byłam od 10-18 w pracy, wczoraj 15-23 czyli wiem co robić na sam koniec, tylko ogarnąć wszystko, w międzyczasie oczywiście podokładać towar itp, dzisiaj pracowałam od 9-17 czyli przed otwarciem Pier'a. Trzeba iść po różne figurki i maskotki i podokładać je do maszyn losujących i innych tego typu. Teraz w ten weekend jest strasznie tłoczno, bo jest bank holiday czyli dużo ludzi ma wolne w pracy, jutro mam przyjść na przyuczenie w Changing box'ie gdzie będę rozmieniać ludziom pieniądzę, mam być od 12-18, a następnego dnia 9-21 sama w Prize Shopie, nie wiem czy dam radę, ale mam nadzieję, że nie będzie tak busy jak w ten weekend. Dziewczyny pocieszały mnie, że jest bardzo mały ruch w zwykły dzień tygodnia, więc jestem szczęśliwa ;p Niestety Dawid jest teraz w pracy a on ma telefon gdzie są zdjęcia które zrobiłam będąc tam, więc niestety wstawię je kiedy indziej. Teraz jestem strrrrasznie zmęczona, więc chyba położę się spać, nawet głodna nie jestem ! Może chociaż schudnę przez tą pracę ;-)

czwartek, 2 maja 2013

Zakupowy szał : PRIMARK

Heej! Z ogromną radością muszę przyznać, że sprawa pracy nieco przyspieszyła! Otóż, wczoraj dostałam telefon, by przyjść na interview na molo. Poszłam, porozmawiałam.. okazało się, że jest dla mnie praca w Prize Shop'ie w Palace of Fun, czyli w takim budynku na molo, gdzie są automaty z grami itp. miałabym tam wydawać nagrody za tickety i generalnie obsługiwać klientów... i miałam czekać na telefon. Telefon dostałam dwie godziny później, że mam się stawić następnego dnia o 11, żeby podpisać umowę o pracę. Poszłam tam dzisiaj taka zestresowana, ale dałam radę, podpisywałam umowę razem z trzema chłopakami, jeden z Anglii, drugi z Hiszpanii, a trzeci był z Brazylii. Oni mieli pracować na innych stanowiskach, na retailu. Felix - Hiszpan, był bardzo pomocny, pokazywał mi swoje kartki żebym mogła zobaczyć co i jak wypełnić ;p cały czas powtarzał 'don't worry, will be good, we can do it' ;-) Już dzisiaj miałam mieć triala, ale nie było mojego menadżera, wiec jutro razem z Dawidem, który będzie podpisywać umowę, mamy być o 10 w jednym z barów i zaczniemy pracę ;-) Umowa jest do 9 września, mam nadzieję że mi ją przedłużą po tym czasie ;p

Z tego całego szczęścia, poszłam sobie na zakupy do Primark'u no i troszkę zaszalałam ;p mam dla was oczywiście zdjęcia ;-) Po powrocie, zrobiłam szybko obiadek, obejrzałam z Dawidem ostatni odcinek Pamiętników Wampirów no i zaraz pewnie pójdziemy na jakiś spacer, bo jest cuuudowna pogoda! ;-)

wieeelka torba ;p
luźna koszuleczka
krótka bluza z krótkim rękawem
krótka koszulka z siateczką na bokach
kamizelko-koszula jeansowa
transparentna koszula
jegginsy
legginsy
białe haftowane zakolanówki , czarne rajstopy
dwa staniki ;p czarny z dopinanymi ramiączkami
atmospherki ;d
sandałko-baleriny
'papucie' z materiału
portfel
torba ( jest spora, na zdjęciu wygląda na malutką;p )
Coś wpadło wam w oko ? ;-)
Wczoraj z Dawidem byliśmy na obiedzie na molo, jedliśmy rybę z frytkami, już chwilę później zostaliśmy otoczeni gołębiami, które są troszkę bardziej oswojonymi ptakami od mew! Jeden gołąb wskoczył sobie na ławkę obok Dawida, chwilę później siedział mu już na ręcę, a potem na kolanie ;p komiczny widok, macie kilka fotek: ;p



Ok, to uciekamy na spacer ;-)